07 grudzień 2003 14:14
Clintonek
:´-(:´-( CZESC WSZYSTKIM... mój list nie zawiera własciwie zadnego pytania..po prostu sie rozstalismy z facetam,to byla nasza wspolna decyzja...ale wiecie,żałuje że mu nie powiedzialam jak bardzo mi na nim zalezy,i ze nie chce żebysmy sie rozchodzili... ale wiecie,czasem duma ludzka nie ma granic...
Chcialabym zebysmy byli znow raze.Przysyla mi czase takie neutralne smsy typu pozdrowienia,co slychac jak i rowniez odsyla mi cynki... wiem ze może jest jeszcze szansa...ale ja sie nie odwaze...
08 grudzień 2003 18:23
Coin
Nie martw się :-| prędzej czy później do siebie wrócicie, jeśli o tobie nie zapomniał tzn. że pamięta o tobie, bo na to wychodzi, że aktualnie jesteście przyjaciółmi, a to tylko kwetia czasu żebyście wrócili do siebie ;-). Mam w tym doświadczenie, co prawda z moją Asią przestaliśmy się do siebie odzywać po zerwaniu ale to jest jedna wielka gra... wróci do mnie za bardzo mi na niej zależy żeby nie wróciła do mnie, a że akurat mieliśmy jakiś dziwny okres to krótka separacja nam się przyda... pfff sorry, że się rozpisałem o sobie :-D
23 grudzień 2003 19:14
duza pizza z salami i podwojnym serem. na grubym ciescie.